Siam Park – najlepszy park wodny na świecie

W dniu wyjazdu do Garachico postanowiliśmy spędzić dzień w parku wodnym o azjatycko brzmiącej nazwie, Siam Park. Już po kilku minutach trudno nie zgodzić się z opiniującymi na Tripadvisorze, którzy uznali ten park za najlepszy park wodny na świecie. Ilość atrakcji przyprawia o zawrót głowy! Kilkanaście zjeżdżalni, zróżnicowanych pod względem poziomu wyzwalanej adrenaliny, sztuczna plaża ze sztuczną falą, szereg barów z niesztucznym piwem – można tutaj spędzić cały dzień i raczej trudno się nudzić.

Najlepszy park wodny na Świecie!

Część atrakcji jest odradzana osobom ze słabym sercem czy też cierpiącymi na problemy z kręgosłupem. I trudno się dziwić, zdarzały się momenty, w których miałem graniczące z pewnością przeczucie, że prędzej czy później wylecimy z którejś rury i wylądujemy na cieplutkim betonie 😉 Oczywiście nic z tych rzeczy nie miało miejsca, ale buzia nam się cieszyła od ucha do ucha, jak cali mokrzy holowaliśmy się i ponton do brzegu! W szczególności polecam Tower of Power, czyli najwyższą ze zjeżdżalni. Po odstaniu swojego w kolejce, 15-sekundowym szkoleniu bezpieczeństwa, siada się w zjeżdżalni i jest się wypuszczanym w dół. A leci się kilka dobrych sekund niemal pionowo w dół. W dolnym odcinku przelatuje się jak pocisk przez rurę, która zanurzona jest w basenie z rekinami i krokodylami, co w trakcie samego lotu nie ma znaczenia bo ich się nie widzi, jednak z zewnątrz wygląda to po prostu świetnie 🙂

Po przeżyciu najbardziej ekstremalnych z atrakcji zalęgliśmy w pontonach spokojnie dryfujących po Mai Thai River. Była to idealna odmiana po ładunku adrenaliny, jakim poddaliśmy nasze mózgi chwilę wcześniej. Tropikalna roślinność obrastająca brzegi tego sztucznego strumienia przepuszczała drobne promienie słońca i można było poczuć się błogo. Z pewnym rozrzewnieniem opuszczaliśmy Siam Park, kierując nasze kroki do samochodu – od teraz mieliśmy w planach mniej plażowe atrakcje. Na wyjściu pobraliśmy kupon pozwalający na zakup biletu do Loro Parque za pół ceny – zawsze będzie więcej na wino 😉

 

Dodaj komentarz